Nie jesteś zalogowany.
Wszystkich świeżo zarejestrowanych użytkowników prosimy o zapoznanie się z regulaminem forum, który znajduje się
TUTAJ.
Mam przywilej otwarcia działu.
Witam serdecznie wszystkich.
Z bliska i z daleka; Teler, Vanya czy Noldo - przystań Alqualondë stoi dla Was wszystkich otworem:).
Rozgoście się i udzielajcie.
Aiya, Eruhini!
To była część oficjalna a teraz zaświecę przykładem i się ładnie przedstawię.
Essenya Tinwe Elindil, nan Noldoron nis, tautamo (Imię moje Tinwe (Iskra) Elindil (Gwiezdna Lilia), jestem kobietą z plemienia Noldorów, rzeźbiarką.
Tinwe Elindil urodziła się i dorastała w Amanie, w czasie kiedy Dwa Drzewa jeszcze świeciły. Tam związała się z Vardą Tintalle. Ma koło metra dziewięćdziesiąt wzrostu, jej włosy są ciemnobrązowe (koloru kory dębu), mocno faliste a sięgają do połowy pleców. Cerę ma jasną, tęczówki oczu szarosrebrne, jednak kiedy się denerwuje nabierają koloru burzowego nieba (ciemny granat przemieszany z ciemnym szarym). Zazwyczaj ubiera się w luźne szaty (których styl można określić jako antyczny) i spodnie, poza momentami ćwiczeń walki, kiedy to przywdziewa tunikę bez rękawów, rozciętą po bokach, z przodu i z tyłu, sięgającą do kolan. Kolory, w których zazwyczaj chodzi to: srebro, odcienie szarości, ciemna zieleń, brązy, rzadziej granat. Stałą jej ozdobą jest wisiorek z kryształu cięty w kształt ośmioramiennej gwiazdy, zawieszony na srebrnym łańcuszku. Jej szaty i przedmioty, które wytwarza, są przeważnie zdobione wijącymi się motywami roślinnymi i abstrakcyjnymi lub gwiazdami.
Słynie z wytwarzania znakomitych łuków, tworzy także misternie rzeźbione mniejsze przedmioty użytkowe i rzeźby. Ze względu na silną więź z ziemią i przyrodą nazywa siebie elfem leśnym. Uważa, że zarówno sztuka łucznictwa jak i walki mieczem, której preferowanym przez nią rodzajem jest styl vanyarski, może i powinna służyć przede wszystkim samoudoskonalaniu adepta. Jedynie raz użyła jej w celach bojowych - podczas Wojny Gniewu.
Tutaj jestem człowiekiem z cząstką duszy elfki w środku. Na imię mi lilia bez gwiezdnego dodatku, czyli Zuzanna (Indil (quenya) = lilia = Zuzanna). Pracuję, studiuję, trochę rzeźbię w drewnie (a jakże^^), mam ambicję wreszcie nauczyć się quenyi i w zeszłym tygodniu w sobotę (czyli 19.09.2009) pierwszy raz w życiu poszłam na trening iaido. Należę do ŚKFu (Śląski Klub Fantastyki). Lubię anime, opowiadania fanowskie yuri i yaoi i muzykę instrumentalną. Mieszkam z Vardą :*.
Wyglądam podobnie jak elfka przedstawiona powyżej, jestem jedynie jakieś 15 cm niższa.
Offline
Mamy temat do powitań? Zdolny elf ze mnie, nie ma co... ![]()
Jestem elfką z Vanyarów, która tak naprawdę pochodzi z dalekiej północy i rozpoczęła swe życie w Alfhaimie jako jedna z lios z dworu Freya. Wiele przeżyłam, zanim trafiłam do Śródziemia wypełniając wolę bogów. Tam znalazłam innych, podobnych mi pod pewnymi względami i mimo wielu wędrówek, jakie nastąpiły w czasie mojego życia, zawsze byli mi bliscy. Jesteśmy razem i cieszę się, że mamy to miejsce...
Jestem stworzeniem kochającym sztukę i języki, prawdziwą radość odnajduję w zimie, gdy jest mróz i śnieg... kocham tworzyć... Pozostałam staroświecka, dzięki czemu jestem dziwnie postrzegana przez innych. I bardzo się cieszę, że tu jestem
Jeżu, jak dziwnie teraz... ![]()
Ostatnio edytowany przez Ninquelen (2007-02-07 23:07:09)
Offline
No to ja też się ładnie przedstawię ![]()
Nazywają mnie Anar Elbereth, i mieszkam wraz z moją Elindil w Dworku w Lasach Irma. Jestem lub zaczej byłam Valarem, który przybrał postać Noldorki i zdecydował się spędzić wiecznośc z tą oto elfką :* Istotnie cała legenda zostanie umieszczona w formie fanfika.
A poważnie - nicków mam wiele, tyle co moja Elindil, gdyż zawsze gdzie jedna z nas tam i druga, pod nickiem bohaterki będącej partnerką tej jakiej imię nosi druga połowa. W tej rzeczywistości jestem zwariowanym kompozytorem, wielbicielką Tolkiena, świata Harrego Pottera i Anime.
Podobnie jak Elindil marzę o wspólnym życiu w Amanie, gdzie będziemy zawsze spokojne i bezpieczne... Gram na fortepianie, komponuję własną muzykę, uczę sie, pracuję i czekam na chwilę, kiedy wreszcie zamieszkamy razem.
To forum ma być kolejną cegiełką do naszego świata ![]()
Offline
Mor
Carissimi signori, signore e signorine
Witam witam Was tutajTwarze znajome, więc alles gut
Wow, po raz pierwszy występuję pod tym nickiem gdziekolwiek poza Ownikiem, a to dziwne. Whatever, witam ciepluśno
Offline
Nifrodel:
Zdecydowanie wypada sie przywitać, kiedy zamieściło się już kilka wpisów
AiyaEssinya Nifrodel. Nánye ingolëmelda ar lairëmelda. Márinyë Ossiriandessë.
Witam, nazywam się Nifrodel, jestem miłośniczką głebokiej wiedzy i poezji. Mieszkam w Ossiriandzie(rozmówki quenejskie Ilaure quettar Elanor sa wspaniałe
)
Interesuję się tolkienologią i temu poświęcam większość czasu, kocham naturę i drugim pochłaniającym mnie zajęciem jest zatrzymywanie momentów światła i piękna na fotografiach. Moją natura jest tworzenie- moje ręce i umysł rzadko pozostaja bezczynne, chyba tak jak u Feanora płonie we mnie płomień - ale zdecydowanie nie tak ognistyMelodia słów jest moją muzyką duszy, wyrażam się przez poezję ale lubie także posłuchać dobrej muzyki elfickiej, nacieszyć oczy śliczną grafika czy niesamowicie uspokajającym widokiem zieleni...Płynie we mnie krew Noldorów i Laiquendich (Telerich) i wierzę w słowa, które napisał Tolkien w jednym z listów, iż "powtarzającym się tematem w jego twórczości jest koncepcja, że u Ludzi (takich, jakimi są obecnie) istnieje domieszka „krwi” i dziedzictwa Elfów, oraz, że sztuka i poezja Ludzi w dużym stopniu od tego dziedzictwa zależy lub też jest przez nie modyfikowana" oraz w to, że dobre elfie fëar szukają kontaktu z tymi Ludźmi, w których odkryli umiłowanie rzeczy starożytnych i pięknych. Mogą inspirować ich i wypełniać ich myśli fantazjami.
Myślę, że wszyscy miłośnicy Elfów, którzy się utożsamiają z tym plemieniem i tworzą, wyrażając jakąś niespokojną część ich duszy mają kontakt z takimi fëar
Obawiam się, że przez brak czasu moge być rzadkim gościem na tym forum, bo pochłaniają mnie rozliczne obowiązki związane z serwisem tolkien.com.pl ale chętnie do Was zajrzę od czasu do czasu
Offline
Nenril:
Witajcie. To ja Monika. cieszę sie,że występuję pod moim prywatnym nickiem , który sama sobie kiedyś wymyśliłam
Offline
Gallar:
Siemacie, jestem nowa. Mam 13 lat, chodzę do 6-tej klasy. Jestem wysoka (178cm), mam piwne oczy i jasnobrązowe włosy, sięgające mi do połowy pleców. Dużo czytam, rzadkość w tych czasach (podobno), interesuję się amatorskimi pracami w drewnie, średniowiecznymi brońmi (berdysz, gizarma itede). Chodzę na koło teatralne.
Identyfikuję się z wysokim elfem lub elfką w skórzanym pancerzu, przykrytym błękitnym, szamerowanym złotem płaszczu, umiejącym posługiwać się każdą bronią, grać na harfie i leczyć.
Offline
Erewis:
Więc przywitam się jak poprzednicy. Jestem sobie Erewis, mam 16 lat, lubię twórczość profesora Tolkiena. Forum bardzo mi się podoba. Tolkieniści niech trzymają się razem
Offline
Witam.
Jestem Iluzja. Urzekła mnie kiedyś magia Silmarillionu. Najbardziej lubię historię Luthien.
Ale nie jestem wojującą tolkienistką, więc tylko czasem tu przysiądę na chwilę i posłucham. Jeśli mogę. ![]()
Offline
Możesz, rzecz jasna
. Forum jest otwarte dla wszystkich, którzy są otwarci na forum
.
Witaj i rozgość się.
Offline
A ja witam ponownie ^^
Miło znów się tu znaleźć. Alleria jest... Właściwie Alleria w World of Warcraft, była elfką, wojowniczką. Teraz nie wiem czy jestem elfką, łuczniczką czy podróżnikiem, jednym z Dunedainów z Numenoru. Ostatnio mnie pociąga postać w czarnej połyskliwej kolczudze, mieczem na plecach i sztyletem za pasem. Mój wizerunek zbyt często się zmienia. Za dużo by pisać o tym. ;]
Offline
Witajcie,
Jestem Isildul , chyba nikomu nie musze się przedstawiać, ale pewnie zastanawiacie się jakim sposobem z wami rozmawiam.Już mówie. Jak wszyscy wiemy według legendy zostałem poszczelony przez orka, ale to nieprawda . Przed wskoczeniem do Anduliny Zostawiłem wsszystkie swoje rzeczy na brzegu (oprócz oczywiście pierscienia) i płynołem razem z prodądem rzeki, pierscien sunął mi sie spalca i zagubił w nurtach anduliny, ale ja popłynołem z prądem do samego wielkiego morza gdzie błodziłem po wielkich wodach wycieczony. Ale szcześliwie trawiłem na okrent Elfów które płyneły do błogosławionego kraju, wiedziały kim jestem i zabrały mnie ze sobą a tam w błogosławionym kraju Valarowie zgodzili się bym mógł tam zamieszkać. I tak oto nikt ze śrudziemia nie wiedział co się ze mnom stało i uznali mnie za martwego
Elen sila lumenn' omentielvo
Offline
Witam ,
Przed chwilką zarejestrowałam się na forum , na razie błądzę po nim jak we mgle ,ale już wiem , że mi się podoba i pewnie zostanę na dłużej,jeśli pozwolicie zostać .Wrócę to jeszcze , żeby napisać coś o sobie.Na razie pozdrawiam Wszystkich!
Offline